CuntWars na pierwszy rzut oka wydaje się proste: zagrywaj karty, wygrywaj pojedynki, zbieraj kolejne karty. Najszybciej awansują jednak ci, którzy traktują je jak prawdziwą grę strategiczną. Te wskazówki obejmują podstawy, które większość poradników uznaje za oczywiste.
-
Opanuj jedną rodzinę, zanim zaczniesz zbierać wszystko
Gracze, którzy rozpraszają zasoby po wszystkich rodzinach, kończą z tuzinem przeciętnych kart. Wybierz rodzinę, która ci odpowiada — Amazonki, Kunoichi i Anioły są przyjazne dla początkujących — i poznaj jej mocne strony, słabości i kombinacje, zanim się rozszerzysz.
-
Wydawaj pył dusz jak złoto
Pył dusz to najrzadszy zasób w CuntWars i serce systemu wzmacniania. Wydawaj go tylko na karty, które zostaną w twoim składzie na dłużej. Wzmacnianie karty, którą wymienisz w przyszłym tygodniu, to najczęstszy błąd początkujących.
-
Utrzymuj talię w równowadze
Talia dziewięciu atakujących przegrywa z talią, która potrafi też bronić, leczyć i przestawiać się. Celuj w mieszankę jednostek pierwszej linii, dystansowych, wspierających i przynajmniej jednej karty zdolnej odwrócić przegraną partię. Trzy rodziny na talię to dobra zasada.
-
Odwiedzaj kopalnie codziennie
Kopalnie złota i klejnotów ładują się na czasomierzu, a zebranie ich zajmuje sekundy. W ciągu tygodnia ten mały codzienny nawyk finansuje więcej ulepszeń niż większość zarobków z samych pojedynków. Wpisz go do swojej rutyny logowania.
-
Graj w eventy dla kart, których nie kupisz
Mini-eventy wprowadzają limitowane karty i ekskluzywne nagrody, które nigdy nie wracają do zwykłego sklepu. Nawet okazjonalny gracz zgarnie darmowe nagrody; regularna gra w eventy to sposób, w jaki kolekcje wyrastają ponad podstawy.
-
Dołącz do gildii i zostań uczniem
Doświadczeni gracze mogą przyjmować uczniów, a dobry mentor wskaże ci błędy, których nie zauważyłbyś przez tygodnie. Gildie otwierają też Wojnę o Terytorium, gdzie skoordynowana gra przynosi bonusy wszystkim. Dołącz wcześnie, dokładaj trochę od siebie, a gildia odda ci to z nawiązką.
